Tytuł: Willa samotna
Autor: Staff Leopold
Tagi: seks, uczucia, radość, uczucie, uczucie
Epoka:
Cień, co na miłość naszą padł wieczną żałobą,
Był dawno w mym przeczuciu. Pomnisz: szedłem z tobą
Wzdłuż muru, zza którego słodko się wychyla
Tonąca wśród jaśminów i róż biała willa,
Tchnąca marzeniem ciszy i woni głębokiej.
Na srebrnym niebie gasły różowe obłoki,
Błękitny zmierzch zapadał i byliśmy smutni.
Stanęliśmy w zadumie u krat starej wrótni,
Patrząc w tajemne mrokiem ogrodu głębiny,
Stworzone, zda się, aby wśród nich snuć godziny
Szczęścia w niezamąconej i jasnej miłości.
Wszystko zdało się czekać żądnych ciszy gości,
Tu nam, ściganym trwogą, zdawała się schrona.
Ogród tchnął upojeniem. Tęsknotą wiedziona
Dłoń ma bezwiednie pchnęła wrota i... opadła.
Wrota zamknięte były. I twarz ci pobladła,
Bo i ty może wtedy odgadłaś to samo:
Że obalony posąg Hermesa, co plamą
Na murawie wśród zmierzchu bielał jak płat śniegu,
Był jak poseł miłości pogodnej, co w biegu,
Chcąc wrota nam otworzyć, runął jak kwiat ścięty,
U bramy zostawiwszy nas szczęścia - zamkniętej.
Losowe utwory:
Coś pękło...
Z dnia na dzień świat stracił swe barwy
P... Więcej
Zdejmij mgłę z moich oczu , bo nie widziały wiele ; A to ... Więcej
Orzeł skrzydła swe rozpostarł, Wtedy herbem Polski został.... Więcej
Piszę wiersz o tobie.
Piszę wiersz o sobie.
Strofy kre... Więcej
Gdy patrzę w przyszłość, widzę śmierć
I znowu nachodzi mn... Więcej