;)
Poezja Online
top50utworów.szczecin.pl

Tytuł: Przebudzenia

Autor: Łyczkowska Marzena
Tagi: życie, miłośc
Epoka:

Na co mi otwartego życia skrzypiące drzwi, skoro wciąż pukam do nich, jak żebrak błagam o okruszek nieskończoności. Spoglądam przez bramy, jak ślepa wiara upajam się ciszą ze stołu bogów Ponieważ nauczyłam się płakać, kiedy czas nastał, nauczyłam się łakać, kiedy świt łzy wylewał, bo tyle prostych rzeczy zalegało w mej duszy i one nie płakały. Dlatego, że narodziłam się w deszczu i me życie spłynęło z deszczem. A krople ześlizgują się po duszy, płyną po sercu i wciąż mam mokre oczy. Kiedyś, kiedy dni maszerowały jeszcze do tyłu zadałam sobie pytanie- jak pachnie życie kiedy rozkwita? Pachnie papierowymi szeptami, co powiewają na wietrze, pokolorowanymi w błękit niebios nieskończonych, papierowe szepty utopione we krwi. I tylko historii zapach- suchych róż na wietrze, przesiąkły nim od dziś zwykłe rzeczy. Powoli cisza tka sekundy, kiedy się kończy? Kiedy barwy zmieniają ton kochania w puste ściany sypialni, spłynęły z nich obrazy ze słońcem w tle, ikona morza - zdarta z białej powłoki, zawisła między podłogą a szafą. Wiem poddałam się życiu A teraz budzę się, widzę słońce za oknem, widzę szybę - niewidoczną powłokę, wystarczy wyciągnąć dłoń i poczuje wiatr co porankiem budzi miasto. Bo dziś przebudzę się pierwsza, by napisać MIŁOŚĆ, pierwsze słowo, którego nauczyłam się po przebudzeniu.


Losowe utwory:


Jeszcze jestem kobietą Wciąż zmuszasz bym nią była Nie groź... Więcej

wstydzę się znowu swoich emocji
chwiejne marzenia często ... Więcej

Spotkałem dziewczynę i zawirowała mój świat
Świat moich ... Więcej

2003-10-19

budzić się z tobą każdego ranka
zasypia... Więcej

Na moim podwórzu
Nie ma blasku słońca
Są tylko nadzy a... Więcej