Tytuł: Co dzień...
Autor: grześlak marcin
Tagi: miłość
Epoka:
Co dzień, już od lat trzech.
Wieków rocznych tercet już z nią spędziłem.
Wiele przez czas ten przeżyłem, wycierpiałem,
Ale nigdy jej niepowiedziałem - nigdy.
Choć powinienem
Wiem, ale wstydziłem.
Jej spojrzenia krępowałem,
Tylko jej tak się bałem.
Choć kochać tak bardzo chciałem,
Nigdy pary z ust niedałem.
Tchórzem jestem wielkim.
Niechańbiącej prawdy niewyznałem.
Czy ona też? tego nie wiem.
Może się kiedyś dowiem.
Może tak, może nie, któż to wie?
Chyba nawet Bóg o wiedzy takiej nie opowie.
Dziś też ją widuję,
Wzrokiem całą obejmuję.
Jeszcze ten i kolejny rok szkoły z nią czasem będę.
A co potem?
Losowe utwory:
Jest coraz głębiej
Czuję coraz mocniej
Jego ostrze w m... Więcej
Cztery kwiatki Ci zerwałam
W każdym coś tam pochowałam
kiedy ciebie nie ma
zamyślony pis... Więcej
dzisiaj przyjdę
Przytulę się
Jak
zawsze
Kilka
Kiedy smutek człowiekowi doskwiera,
Kiedy odchodzi gdzieś... Więcej