Tytuł: Jak najdalej stąd
Autor: Granat Piotr
Tagi: śmierć, miłość, samotność, zagubienie, tunel, światło, problem
Epoka:
Idąc wśród mroku nienawiści przez pustkowia,
wyjżę spod załzawionych powiek,
zobaczę że gdzieś tam stoi moja druga połowa,
która nie wygląda jak człowiek.
Woła mnie do siebie, zebym poszedł za nią,
bezinteresownym, uwodzącym głosem,
więc czym prędzej ruszam za tajemniczą panią.
Niech ktos mnie zatrzyma! Proszę...
Puste przyrzeczenie, że wszystko będzie dobrze,
i nareszcie odejdą me problemy.
Idę po ciemnym tunelu, ona patrzy na mnie szczodrze,
przecie wszyscy kiedys zginiemy...
...
Jasne, ciepłe światełko przede mną świeci,
chwila zastanowienia...
Czym prędzej wbiegam w oślepiającą kule śmierci...
Nie ma odwrotu, koniec bólu i cierpienia...
Mój czas sie skończył... dowidzenia...
Losowe utwory:
W niwecz się dziś obrócę
sceznę uroczyście wszystek,
... Więcej
jak opisać szczęście które w sercu noszę jak nazwać te ro... Więcej
zakocham się. Tak. Na życzenie
dlaczego nie? Nie będzie i... Więcej
Człowiek zawsze musi
chociaż może
lecz może jest zawsz... Więcej
Gdy mi przyjdzie na sąd ostatni iść Panie,
gdy mnie zechc... Więcej